środa, 2 września 2015

Catrice Glamour Doll- tusz do rzęs

Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią na temat tuszu do rzęs od Catrice. Firmę tą bardzo lubię i mam od nich sporą część kolorówki, która sprawdza się u mnie bardzo dobrze, jednak wcześniej nie spotkałam się z opiniami na temat tego tuszu, dlatego postanowiłam coś niecoś od siebie dodać na jego temat:

Nie ukrywam, że przy zakupie kierowałam się wyglądem tego tuszu, jest on zapakowany w przyjemne dla oka opakowanie, które jest dość fikuśne, no i w moim ulubionym kolorze, ciemnego fioletu. Niestety nie było testerów, ani wystawionych przykładowych szczoteczek, więc byłam zmuszona wziąć go w ciemno, no i niestety:

moim oczom ukazała się najbardziej przeze mnie nielubiana szczoteczka. Uwielbiam silikonowe, ponieważ nimi mogę uzyskać najbardziej zadawalający mnie efekt, a tymi po prostu ciężko tuszuje się rzęsy i zawsze zrobię sobie przy okazji jakiegoś babola. No, ale trudno, postanowiłam dać mu szansę. Początkowo był bardzo rzadki i dość długo zajęło mu, żeby zaschnąć na tyle, aby w miarę przyjemnie można było się nim malować. Wracając jeszcze na chwilę do szczoteczki to okazała się wyjątkowo oporna na współpracę, nie jestem nią w stanie złapać wszystkich rzęs, przez to, że jest ona zakończona zwykłym płaskim przecięciem (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi) nie dociera nawet do rzęs w kąciku oka, a jak już próbowałam to niestety byłam cała umazana, tak samo jest w przypadku rzęs dolnych.
Kolejną sprawą, która sprawia, że wyjątkowo nie lubię tego tuszu do rzęs jest to, że nie ważne, kiedy produkt ten został nałożony to wystarczy lekkie potarcie czy deszcz to momentalnie się rozmazuje.
No i na koniec efekt końcowy. Żeby uzyskać w miarę satysfakcjonujący nas efekt to trzeba nieźle się namachać, chociaż nawet te sterczenie przy lusterku i ciągłe poprawianie tego wszystkiego nie daje mi oczekiwanego wyglądu.

Osobiście bardzo się nie polubiłam z tym tuszem do rzęs. Na pewno do niego nie wrócę i przyznam, że troszeczkę się zraziłam do tego typu produktów od Catrice. Jeśli mimo wszystko jesteście nim zainteresowane to dostać go możecie w Astorze, w cenie ok 20zł.


 Miałyście ten tusz? Jak u Was się sprawdził?


 Dziękuję za każdy komentarz, staram się regularnie na nie odpowiadać i tym samym odwiedzać Wasze blogi :) Jeżeli Wam się tutaj podoba to zapraszam do pozostania ze mną na dłużej i obserwacji mojego bloga :)

Agnieszka :)