środa, 5 sierpnia 2015

Natura Siberica- pianka do demakijażu oczu

Witajcie!

Ostatnio byli ulubieńcy lipca, w których znalazła się m.in. pianka do demakijażu oczu. I właśnie dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moją opinią na jej temat:

 


 Skoro znalazła się w moich ulubieńcach to już możecie być pewne, że bardzo ją polubiłam. Jak tylko zobaczyłam ją na stronce triny.pl (bo tam właśnie ją zakupiłam), wiedziałam, że musi być moja. Opakowanie jest przyjemne dla oka, proste, ale zarazem ładne, kojarzące się z wiosną, roślinami, delikatną zielenią.
Pierwszy raz spotkałam się z takim produktem do demakijażu, więc tym bardziej byłam jego ciekawa. Na szczęście sprawdza się ona u mnie rewelacyjnie.


 Zacznę może od zapachu, który jest bardzo delikatny, nienachalny, po prostu przyjemny. Kojarzy mi się on z czymś pomiędzy czystością a kwiatami.


Używam tej pianki od ponad miesiąca i widać niewielkie zużycie, więc jest ona bardzo wydajna. Na szczęście mamy 12 miesięcy na jej zużycie, więc bez problemu wykorzystamy ją do końca do tego czasu.


 Wystarczy jedna jej porcja na zmycie jednego oka. Robimy to jak przy standardowym płynie czy mleczku micelarnym, czyli dajemy ją na wacik i przykładamy do oka. Nic nie piecze, nie podrażnia moich oczu, ani nie powoduje ich łzawienia. Jest bardzo delikatna w swoim działaniu, ale również bardzo skuteczna. Po chwili mam już całkowicie rozpuszczony tusz do rzęs i inne kosmetyki, które nakładałam do makijażu oczu. Jeżeli widzę, że jednak została jakaś pozostałość po tych kosmetykach to delikatnie przecieram tym samym wacikiem i później zmywam to wodą (ponieważ trzeba ją zmyć) i wszystko jest doskonale oczyszczone. Producent zapewnia, że pianka ta również nawilża nam okolice wokół oczu. Faktycznie muszę się z tym zgodzić, ponieważ zaraz po zmyciu jej pozostałości, widać, że skóra jest lekko rozjaśniona, nawilżona i gładka.

Jestem posiadaczką bardzo wrażliwych oczu. Często mi one łzawią, wiele kosmetyków je podrażnia, więc często mam podrażnienia i zaczerwienia. Tak jak wcześniej wspomniałam nigdy ta pianka mnie nie zawiodła, ani żadnej krzywdy mi nie zrobiła, wręcz przeciwnie pomaga ukoić tą skórę wokół oczu po wszystkich kosmetykach, które obciążyły ją po całodziennym noszeniu. Jest ona bardzo skuteczna i zmyje dosłownie wszystko łącznie z wodoodpornymi produktami.

Piankę możecie dostać na stronie triny.pl,  w cenie 23,30 i ma ona pojemność 170 ml.


Miałyście ją? Jak u Was się sprawdziła?


 
Dziękuję za każdy komentarz, staram się regularnie na nie odpowiadać i tym samym odwiedzać Wasze blogi :) Jeżeli Wam się tutaj podoba to zapraszam do pozostania ze mną na dłużej i obserwacji mojego bloga :)

Agnieszka :)