sobota, 16 maja 2015

Pantene aqua light- czy na pewno taki light?

Witam Was bardzo serdecznie! :)
Dzisiejszy post będzie o dwóch produktach, które używam od jakiegoś czasu. Wiązałam z nimi duże nadzieje, ponieważ jestem posiadaczką przetłuszczających się włosów i jestem zmuszona myć włosy codziennie, a producent tych produktów zapewnia, że posiadają one formułę, która nie obciąża włosów i jest właśnie przeznaczona do cienkich i przetłuszczających się włosów. A mowa dzisiaj o:
Zacznijmy może od szamponu:
Nazwa: Pantene pro-V aqua light
Dostępność: ja zakupiłam go w Hebe, ale widziałam go również w innych drogeriach
Cena: 14,99 zł
Pojemność: 400 ml

Co obiecuje producent i skład:
Moja opinia:
Szampon zamknięty jest w przezroczystej buteleczce z niebieskimi napisami. Dzięki temu widać ile produktu nam zostało. Z tyłu opakowania widać, co obiecuje nam producent. Zapach szamponu jest przyjemny, lekko słodkawy. Konsystencja tego szamponu jest przezroczysta i dość gęsta.
Co do samego działania to nie jestem kompletnie zadowolona z tego szamponu. Producent obiecuje, że szampon nie obciąży nam włosów i jest idealny dla przetłuszczających się włosów. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ odkąd go używam, moje włosy, stały się bardzo oklapnięte, mimo, że zawsze po umyciu włosów używam pianki. Tak samo, mimo stosowania tego produktu, jestem zmuszona myć włosy codziennie. Kolejną sprawą, którą zauważyłam, jest to, że moje włosy nagle stały się szorstkie, nieprzyjemne w dotyku, brzydko się układają i nie wyglądają na zdrowe, mimo, że wcieram w końcówki olejek. Cena tego produktu też jest jak dla mnie za wysoka, bo w tym momencie nie wiem za co płacę, skoro żadna z obietnic nie jest spełniona. Wydajność tego szamponu jest na wieeelki minus, bo używam go od ok. 2 tygodni, a jak widać na wcześniejszym zdjęciu niedługo mi się skończy. W moim odczuciu produkt ten nie ma żadnych plusów (chciałam od razu zaznaczyć, że to jest moja opinia, u Was może być inaczej), pierwszy raz zdecydowałam się na zakup produktów z firmy Pantene i jestem przekonana, że to był ostatni.

A teraz czas na odżywkę, może uratuje honor tej firmy:)
Nazwa: Pantene Pro-V aqua light
Dostępność: Hebe, ale również inne drogerie
Cena: 14,99 zł
Pojemność: 360 ml

Co mówi producent i skład:

Moja opinia:
Odżywka jest zamknięta w białej tubie z niebieskimi napisami. Stoi na "głowie", więc bez problemu możemy wykorzystać ją do samego końca. Pod światło widać ile produktu nam zostało. Konsystencja jest koloru białego, średnio- gęsta.
Zapach tej odżywki kojarzy mi się z powietrzem z suszarki. Jak dla mnie dziwny, bo jestem przyzwyczajona do używania tego typu produktów, które pięknie pachną. Odżywka nie ucieka nam przez palce, z włosów również nam nie spływa. Co do samego działania, to również jestem zawiedziona. Kolejne obietnice o nie obciążeniu włosów, wygładzeniu i inne tego typu cudawianki nie zostały spełnione. Próbowałam ją trzymać i dłużej i krócej i za każdym razem efekty był taki sam... czyli brak efektu. Włosy nie były nawilżone, wręcz wysuszone, żeby je rozczesać musiałam użyć odżywki w sprayu, bo inaczej musiałabym je targać, a tego chcę uniknąć i jest mi ich po prostu szkoda. Dla mnie to wygląda tak, że czy użyję tego produktu, czy też nie to efekt będzie taki sam.

Podsumowując oba produkty, z mojej strony, mogę je Wam tylko odradzić. Wiem, że jest grupa osób, które są zadowolone z tych produktów, ale ja się do nich nie zaliczam. Potulnie wrócę do szamponów z Dave, które na moich włosach sprawdzają się idealnie i widzę jak pięknie moje włosy po nich wyglądają. Myślałam, że moja pierwsza styczność skończy się miłością, a tutaj niestety zawód. Zużyję je do końca i na pewno nie wrócę. Jak dla mnie straciłam sporo pieniędzy, ale przynajmniej wiem, że nie warto patrzeć w stronę szamponów i odżywek tej firmy. Chciałam to spróbowałam i jak to się mówi "wiem, z czym to się je".

Miałyście kiedyś ten szampon i odżywkę? Jak się u Was sprawdziły?

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)
Pozdrawiam,
Agnieszka :)